Zygmunt Broniarek

Plotki płotki i GRUBE RYBY

Zalążek prywatnego tygodnika                         rok X

Inwestytura Orderu ostatniego króla Polski - DZIŚ!

"Niniejszym czyni się wiadomym Wszem wobec i Każdemu z osobna, że dokument niniejszy jest zaproszeniem na uroczystą Inwestyturę związaną z przyjęciem do grona Kawalerów i Dam Orderu Św. Stanisława tych, którym bliska jest idea niesienia pomocy potrzebującym. Inwestytura ta odbędzie się w dniu 6 września Roku Pańskiego 2008 o godz. 15,00 w Archikatedrze pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście w Warszawie, na którą to uroczystość serdecznie zapraszam,.

Przeor Mazowsza - Andrzej Szkoda".

Podpis jest po prawej stronie, po lewej zaś pieczęć okrągła z wizerunkiem stylizowanego Krzyża i z napisem „Ordo Sancti Stanislai Varsovia" czyli „Order Świętego Stanisława - Warszawa". Order ten ustanowił ostatni król Polski, Stanisław August Poniatowski, w 1765 roku. Później order przechodził przez różne koleje losu, ale kiedy Polska, w 1918 roku, odzyskała niepodległość, marszałek Piłsudski kazał go zastąpić Orderem Polonia Restituta. Nie mógł znieść tego, że po Powstaniu Listopadowym 1830-31, Order Św. Stanisława został wcielony do orderów rosyjskich i bywało, że był nadawany osobom, które wyróżniły się gorliwością w...rusyfikacji Polski pod zaborem. Order przywrócił - i to w wielkim stylu - dopiero Juliusz Nowina-Sokolnicki w Londynie, który w roku 1979, w 900 rocznicę męczeńskiej śmierci Św. Stanisława, podjął decyzję wznowienia go jako Suwerennego Orderu polskiego o charakterze międzynarodowym, mającego obecnie przeoraty w ponad 30 krajach świata. „Przeor", „przeoraty" to terminologia zakonna, wskazująca na duchowe więzy Orderu z Kościołem katolickim. Światowy charakter Orderu odzwierciedlił się także w liczbie delegacji zagranicznych przybyłych na Inwestyturę. Przeor Szkoda powitał bowiem delegacje przeoratów z Kanady, USA, Węgier, Ukrainy, Belgii, Austrii i Szwecji.

Krzyż z Koronami

Gościem szczególnym na Inwestyturze był Wielki Mistrz Orderu Świętego Stanisława, właśnie pan Juliusz Nowina-Sokolnicki, który rezyduje w Wielkiej Brytanii. To człowiek o wielkiej energii i uroku osobistym. Ze względu na przywrócenie Polsce i światu Orderu Św. Stanisława i ze względu na tak ekspansywny rozwój jego struktur został on odznaczony orderem klasy najwyższej - Wielkim Krzyżem Zasługi z Koronami.

Order tej klasy został ustanowiony dekretem Wielkiego Mistrza nr 3/2008 z 4 września 2008.

Przemówienie Wielkiego Mistrza z okazji otrzymania Wielkiego Krzyża Zasługi z Koronami nie tylko było podziękowaniem zań, ale i zawierało informację wagi najwyższej -o wyznaczeniu następcy na godność Wielkiego Mistrza. Został nim Kawaler Krzyża Wielkiego, Waldemar Wilk. W związku zaś z powołaniem Przeora Mazowsza, Andrzeja Szkody, do Światowej Kapituły Orderu Świętego Stanisława, został on udekorowany Wielkim Łańcuchem. Z głębokim wzruszeniem też zgromadzeni wysłuchali pięknego wiersza Barbary Bramont-Sławińskiej, Damy Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą, poświęconego pamięci Jana Pawła II.

Szczegóły ceremonii

Inwestytura wszystkich stopni Orderu to uroczystość bardzo barwna, ale i podniosła. Oto jej opis. „Wyczytany przez Marszałka uroczystości Postulani (tka) wstaje z wyznaczonego miejsca, trzymając na lewym przedramieniu złożony płaszcz ceremonialny, a w prawej dłoni Order w pudełku. Do miejsca Inwestowania towarzyszy Postulantowi (tce) osoba towarzysząca, idąca (y) po lewej stronie Postulania (tki). Postulant klęka na poduszce na  prawe kolano, Postulantka na oba kolana.

Inwestujący zapytuje Postulania (tkę): „Czy wierzysz w Konstytucję Orderu i prawa  w niej zawarte ?". Odpowiedź: „Tak, wierzę". „Pytanie: „Czy przyrzekasz stosować je w życiu codziennym ?". Odpowiedź: „Tak, przyrzekam".

Miecznik podaje Inwestującemu miecz. Inwestujący dotyka płazem miecza lewego ramienia Postulanta, mówiąc:  „Bądź wierny".  Po tym dotyka płazem miecza prawego ramienia Postulania, mówiąc: "W imię Chrystusa Pana Naszego". Inwestujący oddaje miecz miecznikowi. Inwestowany odpowiada: „Amen" i wstaje.

Inwestując KOBIETĘ

Kobieta klęczy na obu kolanach. Inwestujący zadaje pytanie: „Czy wierzysz w Konstytucję Orderu i prawa w niej zawarte ?". Odpowiedź: „Tak, wierzę". Pytanie: „Czy przyrzekasz stosować je w życiu codziennym ?". Odpowiedź: „Tak, przyrzekam". Inwestujący kładzie rękę na głowie Inwestowanej i mówi: „Bądź wierną w imię Chrystusa Pana Naszego". Inwestowana odpowiada „Amen" i wstaje.

Zakończenie Inwestytury zarówno mężczyzn jak i kobiet

Osoba towarzysząca zakłada na ramiona Inwestowanego (wanej) płaszcz ceremonialny. Inwestujący, stojąc, wypowiada formułę: „Ubrałeś (łaś) płaszcz odpowiedzialności i służby dla innych oraz obowiązku przestrzegania rycerskich zasad postępowania w życiu codziennym". Inwestowany (wana) odpowiada: „Niech Bóg i Święty Stanisław Biskup i Męczennik w tym dziele wspomagają".

Inwestowanemu przypinany jest Order. Osoba towarzysząca wręcza pudełko stosowne do Orderu oraz lube z paleniem. Następnie Inwestowany (a) przechodzi do kapelana, który udziela Mu (Jej) błogosławieństwa i wraca na swoje miejsce do ławki".

Do podniosłego charakteru uroczystości przyczynił się walnie ksiądz, który odprawiał Mszę. Przyznam, że dzięki temu księdzu, była to jedna z najpiękniejszych Mszy, w których w życiu uczestniczyłem. Ksiądz nosił szaty czerwone. Był, jak to się kiedyś mówiło i pisało, w słusznym wieku i słusznej postury. Gdy otworzył usta - archikatedra zamarła. To był głos jak u biblijnych Proroków. Tak potężny jak dzwon Zygmunta. Ten ksiądz mówił tak, jak mógł przemawiać może Piotr Skarga. Używał przepięknej polszczyzny, miał perfekcyjną dykcję, śpiewał lepiej, piękniej, bardziej przejmująco, niż duchowni prawosławni, ale potrafił też zejść w śpiewie do szeptu, gdy chciał podkreślić dramatyczność tekstu.

Ksiądz ten nazywa się Stanisław Rospondek. Jest generałem brygady, ponieważ działa jako kapelan wojskowy, ale jest też generałem górnictwa, inżynierem I klasy, kawalerem Wielkiego Krzyża Orderu Św. Stanisława oraz komandorem francuskiego Orderu Św. Denisa I. Człowiekiem tak uroczym - a miałem szczęście go poznać - że tylko go do rany przyłóż.

Zmiana tekstu w piosence Jana Kiepury

A jeżeli o śpiew chodzi... Krzyżem Komandorskim Orderu Św. Stanisława został odznaczony Ryszard Wróblewski, profesor, solista-tenor Teatru Wielkiego w Warszawie.  Ale chyba mało kto wie, że dokonał on historycznej zmiany w tekście jednej z najpopularniejszych piosenek Jana Kiepury „Brunetki, blondynki...". Oto jestem swojego czasu pod hotelem „Bristol", dziś "Le Meridien-Brislol" w Warszawie. Wróblewski śpiewa z balkonu na pierwszym piętrze hotelu na rogu Karowej i Krakowskiego Przedmieścia, z którego właśnie „Brunetki blondynki..." z ust Kiepury przed drugą wojną światową płynęły.  Ale zamiast dalszych słów „...i wszystkie was, dziewczynki, całować chcę", słyszę „Brunetki, blondynki I RUDE TEŻ, DZIEWCZYNKI, całować chcę". Po brawach, mówię do stojącego obok mnie, jak się okazuje, znawcę towarzyskiego życia Warszawy. „Wróblewski usatysfakcjonował teraz pominięte w oryginalnym tekście rudzielec. Sprawiedliwości siało się zadość". A on na to: „To nie tak. On ma rudą żonę".

Trafione w dziesiątkę!

wydawca: A. Szkoda